czwartek, 8 maja 2014

wtorek, 6 maja 2014

Z archiwum...



Nawiasem mówiąc, zgubiłam gdzieś tę chustę na tle której zrobione są zdjęcia... Moja najulubieńsza... Czy ktoś ją widział może?
Dla znalazcy nagroda.

piątek, 2 maja 2014

"Idzie maj, załóż czapkę..." czy jakoś tak.

Przypomniano mi dzisiaj (pozdrawiam Cię Lusiu), że mARTowe Myśli charakteryzowały się w przeszłości dzieleniem się mARTową twórczością...
...
Faaaaaaktycznie...;o)
Jakoś tak to było!

mARTowa twórczość nadal ma miejsce w codzienności, ale jakoś tak niezręcznie ją pokazywać, gdy wokół Wiosna i wszędzie ślady Twórczości najgenialniejszego Artysty...
mARTowe Myśli podążają za Jego Myślami, dlatego właśnie tak dużo ich ostatnio tutaj.

Ale może rzeczywiście trzeba będzie powrócić do dzielenia się też i tymi mizernymi, ale wszak dającymi wiele radości myślami, które wyplątują się gdzieś spod mARTowego szydełka, tudzież kredek Bambino...

Skoro więc "maj dokoła maj wyświęca ogrody" w jakże cccccuddddownej, cccccciepllllutkiej brrrrr aurze ;), to może na początek czapa?


 

niedziela, 27 kwietnia 2014

Zachwyt nad mniszkiem...

Mlecz.
Mniszek lekarski.
Mniszek pospolity...
Rzeczywiście, baaaaaaardzo pospolity...
Chyba najbardziej opatrzony kwiat w Polsce.
Obecny na każdym trawniku, na każdej kępce przy chodnikach.
Chyba nawet niezbyt lubiany.
Ja nauczyłam się go nie lubić w dzieciństwie, "bo brudzi ubranka"...
Jakiś czas temu polubiłam ze względu na jego dmuchawcową przyszłość.
I dopiero w tym tygodniu przyjrzałam mu się z bliska i zadziwiłam nad genialnością jego konstrukcji...

Oj, Stwórco mniszka, jakże Niepojęty jesteś!!!




Pod mniszkowym parasolem...


Na mniszkowej uczcie...




A to odpoczynek na mleczowym posłaniu, gdzieś w czasach gubienia mleczaków...;)