Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilustracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilustracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 października 2013

...zachwyty nad ilustracjami ciąg dalszy: Wróbelkowo...

Kreskę, którą miał Marcel Marlier znają chyba wszyscy...
Dla mnie nie ma genialniejszego Ilustratora...!
"Martynki" mogę oglądać w nieskończoność...
Treścią się nie zachwycam, ale w każdy z obrazków mogę wpatrywać się wciąż i wciąż, i za każdym razem znajdować coś nowego...

Dziś odnalazłam w sali Jeżyków opowieść wróbelkową...






Obrazek rowerowy, to mistrzostwo świata...
CUDOWNE...

Niesamowity Marcel...
Szkoda, że Ktoś uznał, że narysował już na ziemi wszystko co miał do narysowania, i zabrał go do Siebie...

wtorek, 22 października 2013

Jedność koalowych Myśli...

Myślałam, że to ja jestem prekursorem koalowej ideologii, ale gdzieżby...!

Natrafiam ostatnio na ślady świadczące o tym, że nie jestem ani jedyna, ani pierwsza...
Fajnie, że jest nas więcej :)

Wczoraj zaszłam do księgarni, chwyciłam za jedną z książek dla dzieci i znalazłam w środku taki oto List:


...jeszcze do tego na stronie 28... (zawsze była to MOJA liczba...)

Przed laty Ktoś podzielił się ze mną modlitwą dzikich gęsi... 
Też odnalazłam ją w tej książce.

Autorka: Sophie Piper
Koalowa ilustratorka - Tina Macnaughton

Ale to nie wszystko...
Tej jesieni zostałam też obdarowana kartką:


:o) :o) :o)

A kiedy po raz ostatni byłam w księgarni (ok 2 miesiące temu... omijam je szerokim łukiem, bo zawsze coś mnie skusi...) też natrafiłam na List...



Wiadomo, że dmuchawcowy "Pan Kuleczka" Wojciecha Widłaka musiał pojechać ze mną do domu... (cudowniaste ilustracje - Elżbieta Wasiuczyńska). U Musierowicz czytałam nieraz o ludziach, którzy za ostatnie pieniądze kupują książki. Tu doświadczyłam tego bardzo dosłownie... no ale przecież nie mogłam zostawić Listu w sklepie...