wtorek, 13 maja 2014

Petronela z kapelusza wzięta

Wczorajsze poziomki przypomniały mi, że nie poznaliście nigdy poziomkowej Petronelki...
Dość już leciwa panienka.
Pamiętam, że najpierw z nieudanego żółwia wyszedł kapelusz ;), a potem inspirowana kapeluszem narodziła się Petronela.
Można więc powiedzieć, że wzięła się z kapelusza :)


sobota, 10 maja 2014

Zakochałam się...

...no zobaczcie sami...
przecież to Uśmiech Roku!
Gdzie roku...
Uśmiech Tysiąclecia!
Ba!
Uśmiech Wszechczasów!

Panie i Panowie, przed Państwem Matamata!


...spotkania z nim możliwe codziennie w poznańskiej palmiarni...:o)

czwartek, 8 maja 2014

wtorek, 6 maja 2014

Z archiwum...



Nawiasem mówiąc, zgubiłam gdzieś tę chustę na tle której zrobione są zdjęcia... Moja najulubieńsza... Czy ktoś ją widział może?
Dla znalazcy nagroda.

piątek, 2 maja 2014

"Idzie maj, załóż czapkę..." czy jakoś tak.

Przypomniano mi dzisiaj (pozdrawiam Cię Lusiu), że mARTowe Myśli charakteryzowały się w przeszłości dzieleniem się mARTową twórczością...
...
Faaaaaaktycznie...;o)
Jakoś tak to było!

mARTowa twórczość nadal ma miejsce w codzienności, ale jakoś tak niezręcznie ją pokazywać, gdy wokół Wiosna i wszędzie ślady Twórczości najgenialniejszego Artysty...
mARTowe Myśli podążają za Jego Myślami, dlatego właśnie tak dużo ich ostatnio tutaj.

Ale może rzeczywiście trzeba będzie powrócić do dzielenia się też i tymi mizernymi, ale wszak dającymi wiele radości myślami, które wyplątują się gdzieś spod mARTowego szydełka, tudzież kredek Bambino...

Skoro więc "maj dokoła maj wyświęca ogrody" w jakże cccccuddddownej, cccccciepllllutkiej brrrrr aurze ;), to może na początek czapa?